Zostaję w kraju. Tylko jaki kierunek obrać? Wszystko za jednym razem-sobie pomyślałem. Wyprawa dookoła Polski. Z Wrocławia przez Kotlinę Kłodzką i Cieszyn w Beskidy następnie przez Magurski Park Narodowy w Bieszczady, potem ścianą wschodnią przez Roztocze na Mazury, wschodnie wybrzeże, później na dół Bory Tucholskie i pojezierze zachodnio-pomorskie i do domu. Sobota spędzona nad google maps i jasne okazało się, że 5 dni to trochę mało na całość. Pętelka zmniejszyła się, i zdecydowałem, że z Roztocza będę wracał przez Jurę Krakowsko-Częstochowską do Wrocławia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend maj 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend maj 2012. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 czerwca 2012
WEEKEND MAJ 2012
Planów było wiele. Z jednej strony chciałoby się wyskoczyć gdzieś dalej, z drugiej zaś strony jest jeszcze mnóstwo zakamarków naszego pięknego kraju, którego oczy nie widziały. Z trzeciej strony, jeszcze nie sprawdzony w boju motocykl łatwiej i przyjemniej byłoby zwieźć na chatę, gdyby coś poważnego padło.
Zostaję w kraju. Tylko jaki kierunek obrać? Wszystko za jednym razem-sobie pomyślałem. Wyprawa dookoła Polski. Z Wrocławia przez Kotlinę Kłodzką i Cieszyn w Beskidy następnie przez Magurski Park Narodowy w Bieszczady, potem ścianą wschodnią przez Roztocze na Mazury, wschodnie wybrzeże, później na dół Bory Tucholskie i pojezierze zachodnio-pomorskie i do domu. Sobota spędzona nad google maps i jasne okazało się, że 5 dni to trochę mało na całość. Pętelka zmniejszyła się, i zdecydowałem, że z Roztocza będę wracał przez Jurę Krakowsko-Częstochowską do Wrocławia.
Zostaję w kraju. Tylko jaki kierunek obrać? Wszystko za jednym razem-sobie pomyślałem. Wyprawa dookoła Polski. Z Wrocławia przez Kotlinę Kłodzką i Cieszyn w Beskidy następnie przez Magurski Park Narodowy w Bieszczady, potem ścianą wschodnią przez Roztocze na Mazury, wschodnie wybrzeże, później na dół Bory Tucholskie i pojezierze zachodnio-pomorskie i do domu. Sobota spędzona nad google maps i jasne okazało się, że 5 dni to trochę mało na całość. Pętelka zmniejszyła się, i zdecydowałem, że z Roztocza będę wracał przez Jurę Krakowsko-Częstochowską do Wrocławia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)